Sakrament pokuty jest jednym z dwóch sakramentów uzdrowienia. W różny sposób bywa nazywany. Obok nazwy "sakrament pokuty" używa się także takich nazw, jak: "sakrament nawrócenia", "sakrament spowiedzi", "sakrament przebaczenia", "sakrament pojednania" (zob. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1423-1424). Najczęściej mówi się o sakramencie pokuty lub po prostu o spowiedzi świętej. Jakkolwiek by jednak nazwało się ten sakrament, zawsze chodzi zasadniczo o to samo: ci, którzy do niego przystępują "otrzymują od Miłosierdzia Bożego przebaczenie zniewagi wyrządzonej Bogu i równocześnie dostępują pojednania z Kościołem" (Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium 11).
     Podstawową prawdą związana z sakramentem pokuty nie jest bynajmniej prawda o grzechu i o człowieku jako grzeszniku, lecz prawda o Bogu i Jego miłości. Sakrament pokuty odsłania przede wszystkim bardzo piękny i poruszający obraz Boga. Oto bowiem w spowiedzi świętej Bóg chce spotkać się z nami na tych miejscach naszego życia, które zostały naznaczone grzechem. Niesłychanie pokorny w swej miłości jest Pan Bóg, jeśli chce się spotykać z nami właśnie w takich miejscach! Bo miejsca naszego grzechu to są miejsca, na których Go obraziliśmy. W spotkaniach z ludźmi raczej staramy się unikać takich miejsc, na których nas obrażono. Takie miejsca często napawają nas bólem. A Bóg właśnie takie miejsca wybiera na spotkanie z nami. Te miejsca naszego grzechu bolą nie tylko nas, one również napawają cierpieniem samego Boga. Ale On nie chce ich unikać! Pan Bóg wie, że tylko Jego obecność, tylko Jego nawiedzenie może sprawić, by miejsca te zostały uzdrowione i przemienione. Spotykając Boga na miejscach swego grzechu, grzeszny człowiek zaczyna  rozumieć coś naprawdę bardzo ważnego: jeżeli Bóg chce spotkać się ze mną na takich miejscach, to znaczy że On na tych miejscach nadal mnie kocha; skoro chce się spotkać ze mną tam, gdzie jest mój grzech to znaczy, że Bóg kocha mnie pomimo mojego grzechu czy też „w moim grzechu”; Jego miłość do mnie nie zmienia się pomimo mojego grzechu. Tak więc, jeżeli sakrament pokuty odkrywa przed nami, że jesteśmy grzesznikami to o tyle tylko, o ile jesteśmy grzesznikami nieustannie kochanymi. To świadomość bycia kochanym pozwala grzesznemu człowiekowi mieć pokorną nadzieję na przebaczenie i pojednanie z kochającym Bogiem.
     Dodajmy jeszcze, że to spotkanie Boga z człowiekiem na miejscu ludzkiego grzechu ma bardzo osobisty charakter. Można nawet powiedzieć, że intymny. Wyrazem tego jest indywidualny charakter spowiedzi świętej praktykowanej w Kościele Katolickim. Często zwyczaj ten bywa krytykowany i atakowany. Mówi się czasami, że lepiej by było spowiadać się zbiorowo. Pomyślmy jednak. Jeżeli nasze ciało jest chore bardzo nam zależy, by lekarz zajął się nami osobiście. Nie wyobrażamy sobie leczenia zbiorowego: zbiorowego wywiadu lekarskiego, zbiorowej diagnostyki i wreszcie zbiorowej porady - dla wielu pacjentów, chorujących na różne choroby ta sama rada i to samo lekarstwo. To, co jest dla nas oczywiste w zakresie leczenia naszego ciała, często przestaje być przekonujące, gdy chodzi o duszę. Z chorobami naszej duszy chętnie schowalibyśmy się wśród innych ludzi. Pan Bóg jednak, jako najlepszy lekarz, wie, że grzech bardzo osobiście zranił człowieka i dlatego On sam również bardzo osobiście chce zająć się poranioną ludzką duszą. To indywidualne spotkanie z Bogiem jest tak ważne, że nawet wtedy, gdy z uzasadnionych powodów można skorzystać z rozgrzeszenia zbiorowego "wierni, dla ważności rozgrzeszenia, muszą postanowić wyspowiadać się indywidualnie ze swoich ciężkich grzechów, gdy tylko będą mieli do tego okazję" (Kodeks Prawa Kanonicznego, kan.962,&1; Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1483).
    Wszystko to pozwala odkryć obraz Boga nie tylko niesłychanie pokornego i wiernego w miłowaniu, ale również bardzo delikatnego i czułego w zatroskaniu.
    Tę podstawową prawdę o Bogu trzeba mieć nieustannie przed oczami, gdy próbuje się zrozumieć to, czym jest sakrament pokuty, a zwłaszcza mroczna rzeczywistość grzechu, którą się zajmuje. Zapoznanie tej prawdy grozi popadnięciem w lęk. I faktycznie, wielu ludzi spowiedzi świętej po prostu bardzo się lęka. Mówią, że z powodu grzechów. Ale tak naprawdę, to raczej z powodu tego, że zapomnieli prawdy o Bogu.

                                                                                 Opracował

                                                                                                ks. Paweł Nowak